NIE, nigdy już nie wrócisz do formy sprzed ciąży, nic Ci się już nie uda!

Co by było gdyby na każdym kroku właśnie takie informacje krążyły?

Co by było gdyby ciąża i poród faktycznie niosły za sobą nieodwracalne w skutkach zmiany, których nie można byłoby cofnąć?

Co by było gdyby ciąża i macierzyństwo faktycznie były przyczyną wszystkich niepowodzeń i braku możliwości rozwoju?

Czułabyś się usprawiedliwiona?

Było by Ci lepiej na sercu wiedząc, że mimo Twoich starań i tak już nic się nie zmieni?

Mogłabyś wtedy już bez wyrzutów sumienia objadać się kolejną słodkością- bo przecież możesz ;) i tak już nie ma dla Ciebie ratunku ;) czyż nie było łatwiej ? spokojniej? bez stresu?
Pewnie! super było by mieć takie usprawiedliwienie, na 100% ! „Byłam w ciąży dlatego tak wyglądam” „jestem mamą i już nic nie muszę”!

A jak na złość Facebook, Instagram aż huczy od FIT Mam z całego świata, które swoją sylwetką mogą zawstydzić nie jedną bezdzietną kobietę! Nie dość, że ogarniają dom, prace, rodzinę to jeszcze wyglądają jak milion dolców! A Ty? Pieluchy, kupki, obiadki, mop , pieluchy, kupki, obiadki mop, pieluchy, kupki, obiadki, mop itd. itd. Nie potrafisz ruszyć z miejsca!

Jak tu walczyć i jakich szukać wymówek by jednak usprawiedliwić swoje lenistwo, brak ogarnięcie i ogólną niechęć do ćwiczeń?

Najlepiej:

1. wmówić sobie i innym, że kochasz swoje ciało i nic Ci w nim nie przeszkadza.

O ile jest to OK gdy faktycznie jest to prawda! SACUN dla takich osób!
Ale sporo tak twierdzących kobiet nie rozbierze się na plaży w bikini, nie ubierze sexi ciuszka, nie wyjdzie do ludzi bo po prostu się wstydzi!
Jeżeli jesteś świadomą kobietą, pewna siebie, z brakiem kompleksów to pewnie to, czy masz 5 czy 10 kg na PLUSIE tego nie zmieni, ale gdy uzależniasz swój nastrój czy też spotkanie ze znajomymi od tego jak wyglądasz, to wiedz, że nie jest dobrze

2. zrzucić winę na trudy macierzyństwa

Żadna wymówka nie jest w stanie przebić właśnie tej. Jeżeli nie masz już na co zrzucić winy, ta wymówka zawsze działa :) Przecież trzeba było cały dom posprzątać, trzeba było ugotować, zająć się jakże niegrzecznym dzieckiem. Cały dzień tylko biegasz i sprzątasz i na nic już nie masz sił i czasu.

3. zrzucić winę na dziecko

…no bo przecież tylko Twoje dziecko jest tak upierdliwe! Tylko Twoje dziecko zaczyna płakać jak Ty zaczynasz trening. Jesteś pewna że tylko Ty masz tak ciężko a cały wszechświat się na Ciebie uwziął.
…Z pewnością inne mamy, którym się udało miały opiekunki i sztab ludzi dookoła siebie! Pewnie dzieci innych mam, zawsze były grzeczne i posłuszne a mamy mogły w spokoju trenować i się rozwijać

4. Zrzucić winę na męża

…bo przecież gdyby on był bardziej pomocny, to Ty mogłabyś więcej zrobić.
…gdyby był częściej w domu to odciążył by Cię z kilku obowiązków.

TO WSZYTKO TO SĄ TYLKO WYMÓWKI, dzięki którym ciężko będzie Ci cokolwiek osiągnąć. Nie mówię już tylko o Twoim ciele i byciu Fit, ale o rozwoju i pasjach.
Takie podejście do życia i marzeń na wstępie spisuje Cię na straty!

Masz prawo

  • do błędów
  • do nie ogarniania wszystkiego
  • do gorszych dni
  • do słabości
Bo to właśnie te GORSZE dni kształtują nam wizję tego, jak jest a jak może być

Wiesz co?

  • też jestem mamą!
  • nigdy nie miałam opiekunki!
  • zawsze wszystko robiłam z dzieckiem u boku!
  • mój syn chorował, był nieznośny, upierdliwy, dziki, nieokiełznany! JAK KAŻDE ZDROWE DZIECKO!
  • mój mąż wychodził do pracy o 7 i wracał po 21!
  • mój mąż NIGDY mi w niczym nie pomógł (nie mam żalu, bynajmniej , po prostu nie miał czasu)
  • na koncie świeciły pustki (nadal świecą :p )

Ale czy to przeszkodziło mi w tym, żeby o siebie zadbać? żeby zacząć tworzyć swoją markę? żeby trenować i zdrowo się odżywiać?

NIE !

A wiesz dlaczego? Bo BARDZO tego chciałam.

Zastanów się teraz czego Ty chcesz? Gdzie chcesz być za kilka lat? Co chcesz robić? Jak chcesz wyglądać?

Jak już sobie odpowiesz na te pytanie TO zakasaj rękawy i krok po kroku do tego dąż! Tylko pamiętaj, że cokolwiek zaczniesz początki nie będą łatwe i możesz napotykać wiele przeszkód!  Jednak miej przed oczami swój CEL! Czasem:

  • będzie Ci ciężko
  • będziesz się potykać
  • będziesz miała chwile zwątpienia
  • będziesz miała chwile załamania
  • będziesz waliła głową w mur

ale… TO TWOJE JEDYNE ŻYCIE!

  • ZAWALCZ O SIEBIE
  • ZAWALCZ O SWOJE ZDROWIE
  • ZAWALCZ O SWOJE MARZENIA
  • ZAWALCZ O SWOJĄ I O DZIECKA PRZYSZŁOŚĆ
A jak chcesz się ciągle użalać , to się UŻALAJ! Droga wolna TYLKO:
  •  nie hejtuj
  • nie obgaduj tych, którym wychodzi
  • nie zazdrość innym sukcesu
  • Nie zakładaj „lewych” kont na FB by choć na chwilkę komuś „dowalić” i poczuć się lepie
  • nie zrzucaj winy swoich niepowodzeń na innych
  • Czerp inspirację , od tych, którym się udało- nie obrzucaj ich błotem bo mają się lepiej.

 

Każdy ma to, na co sobie solidnie zapracował! A nawet jeżeli ma coś, co przejął po rodzicach, mężu czy innym członku rodziny. TO co z tego??

 

Po prostu żyj swoim życiem! i je pielęgnuj!

Nie powiem Ci „ZAWALCZ O LEPSZĄ WERSJĘ SIEBIE” , bo mam lekki przesyt tych słów!

Powiem po prostu : ZAWACZ O SIEBIE! Bo Warto!

 

 

SPORTSMAMA

powrót
do listy