Nadchodzi weekend. Jak uniknąć natłoku sprzątania?

Dzisiaj piątek, jutro jest dzień w którym dużo osób bierze się  za ogarnianie przestrzeni wokół (czyli kolokwialnie mówiąc: sprzątanie). Czy wszystkie tak macie? Czy często Wam się zdarza, że w  sobotę/niedzielę odgruzowujecie dom po całym tygodniu?

Bo wiecie, tak wcale nie musi być.. nie trzeba robić tej tony prania, odkurzania, prasowania i sprzątania. Wiem, że w tygodniu wszyscy są zapracowani i nie mają czasu. Szczególnie rodzice. A potem w weekend zamiast trochę odpocząć to trzeba ogarnąć zaległe tematy..no właśnie. To może ja trochę o tym zaleganiu Wam powiem.

Jak wyjeżdżałam w czasie studiów za granicę do sprzątania i zajmowania się dzieciakami, to generalnie stosunek brudzących był 5:1. Czyli cała rodzina kontra ja jedna do ogarnięcia prania, sprzątania, prasowania, zakupów, opieki na dziećmi itp.

I wiem jedno, sprzątanie zaplanowane nie działa! Nie działa, bo wtedy kiedy się za to bierzesz milion innych rzeczy dzieje się jednocześnie. Przyjeżdżają goście, dzieciaki coś chcą, obiad trzeba wstawić, na zakupy pojechać – ilość dodatkowych obowiązków jest tak duża, że planowanie w tym czasie większego sprzątania jest czymś, co będzie Cię bardzo frustrowało no i tak na koniec dnia nie zrobisz wszystkiego a będziesz urobiona po łokcie.

Proponuje wprowadzić w życie jedną zasadę:

#sprzataniemigusiem-2

Sprzątaj szybciej niż jesteś w stanie nabrudzić – ty i Twoje dzieciaki – na męża dyspensy nie ma;P Ok to o co w tym wszystkim chodzi? Dam Ci tutaj 5 przykładów co ja robię, żeby potem nie musieć się odrabiać w weekend:

  1. Robiąc śniadanie od razu ładuj rzeczy do zmywarki/kranu. W trakcie przygotowywania posiłku jesteś w stanie opłukać 1 talerz, nóż, sitko, deskę do krojenia i odstawić na suszarkę. Zajmuje to kilka-kilkadziesiąt sekund. Nikt nie zauważy że śniadanie jest 3 minuty później a ty zasiadając do stołu masz mieć efekt posprzątanej kuchni, czyli: czysty blat i w miarę możliwości pusty zlew. Czemu? Bo po śniadaniu będzie kolejna sterta rzeczy. I jeśli ty zostawisz zawalony blat, to rzeczy pośniadaniowe zostaną na stole (bo nie będzie gdzie ich odłożyć). Podsumowując, sprzątanie po śniadaniu może zająć albo 20-30 minut albo 2x po kilka minut w trakcie i po jedzeniu. Dodam, że takie 30 minutowe ogarnianie kuchni po skutecznie zniechęci Cię do przygotowywania kolejnego posiłku. Ja ostatnio zrobiłam jeszcze jedno usprawnienie. A mianowicie proszę męża żeby przygotowywał ze mną posiłek – on kroi pomidory, ja robię jajka, on pakuje do zmywarki. Chodzi o to, żeby w okienku czasu przeznaczonym na zrobienie posiłku UPCHAĆ sprzątanie po zrobieniu tego posiłku i to zanim jeszcze zasiądziesz do stołu. Tylko musisz się z tym wszystkim tak sprężać żeby Ci nie wystygło – ale da się i efekt będzie murowany

Moja rada: Zasiadaj do stołu jak jest ogarnięte minimum 80% kuchni (blat roboczy i kran). Stosuj ten przepis do każdego posiłku a kuchnia będzie 90% czasu czysta i PUSTA

  1. Jeśli nie masz zmywarki i myjesz naczynia ręcznie – uwielbiam ten temat! Zrób listę telefonów, które musisz wykonać. Następnie wykręć numer, włącz głośnik i połóż telefon na półce nad zlewem (zazwyczaj takowa jest na wysokości wzroku). Teraz bez poczucia zmarnowanego czasu możesz spokojnie myć naczynia i plotkować:)

Moja rada: nie wykonuj telefonów biznesowych, do których musisz być skupiona, robić notatki i posiadać idealną ciszę. Takie rozwiązanie sprawdza się w przypadku luźnych rozmów takich jak np. zaległy telefon do koleżanki czy rodziny J Nic tak nie działa motywująco jak pogadanie z koleżanką i wysprzątanie kranu w jednym momencieJ Takie 2w1! PS. Zgadniecie co potem sprzątam jak mi się rozmowa wydłuży…:)?

  1. KURZ wszechogarniający – to zmora wielu osób. Czasochłonne zajęcie to ścieranie kurzy a do tego trochę bezcelowe bo za chwilę znowu osiada. Już nie wspomnę jak go widać na czarnych meblach! Choć Ci z jasnymi meblami też mają nieciekawie, bo znowu ciężko z nich zmyć cokolwiek bez smug. EchJ No to już Wam mówię, co ja robięJ Otóż nie przeznaczam stricte czasu na ścieranie kurzy. Robię to zazwyczaj w trakcie wykonywania innych czynności. Czy zdarza Wam się słuchać podcastu? Albo oglądać filmiki na YT? Albo rozmawiać z kolejną koleżanką przez telefonJ? Albo czekać aż woda na kawę się zagotuje? To właśnie wtedy podchodzisz z mokrą szmatką do jednej(!) półki którą sobie na dziś wytypowałaś, ściągasz zawartość, przecierasz książki/bibeloty i odkładasz na miejsce. Jak sobie ‘wytypuje’ taką 1-2 półki tygodniowo, to sobie najpierw myślę jak to je posprzątam jak w końcu do nich się dobioręJ Wizualizuję sobie że tu tylko zetrę z przodu a tu ściągnę wszystkie zabawki i porządnie wyszoruje półkę. Jedna półka moje drogie nie cała ściana!

Moja rada: Do ścierania używam wilgotnej bawełnianej ściereczki, czym ‘miękciejsza’ tym lepiej ponieważ wtedy fajnie zbiera kurz i nie zostawia smug tylko suchą powierzchnię. Najlepiej ścierać ‘na ciepło’ – czyli zamocz i płukaj ścierkę w ciepłej(a jak dasz radę to nawet gorącej) wodzie. Sylwia, to jest też metoda na ciemne meble – zetrzyj je gorącą wodą z odrobiną płynu do naczyń. Jeśli efekt nie będzie zadowalający to spryskaj mebel na koniec płynem do szyb i przetrzyj suchą bawełnianą ściereczką– wtedy nie będzie smug. Jeśli na meblach jest sporo brudu, to może być konieczne zetrzeć je kilka razy na mokro i dopiero na sam koniec tym płynem;) PS.1 Jak muszę doszorować jakąś półkę, to biorę gąbkę i płyn do naczyń a potem ścieram właśnie tą bawełnianą.

  1. Odkurzanie i mycie podłóg – wykonując tą czynność masz zagwarantowane że całe mieszkanie będzie wyglądać czysto. Także jeśli miałabym polecić jakieś sprzątanie, to właśnie to. I nie czekałabym aż wszystko inne będzie ogarnięte. Owszem, fajnie najpierw sprzątnąć blaty, półki itp. a na koniec odkurzyć i umyć podłogę. Tylko że często kończy się tak, że na podłogę nie ma już czasu i w efekcie ciężko nam znaleźć czas na to żeby ją umyć.

Moja rada: Odkurzanie jak możesz przekaż dzieciakom, mężowi itp. Nie jest to skomplikowane zadanie, odpuść perfekcjonizm, podaj im instrukcje działania (co chcesz żeby odkurzyli) i zobaczysz: dadzą radę a do tego będą mieć funJ Mycie robię jak dziecka nie ma bądź śpi bądź robi coś co skutecznie uniemożliwia mu przerwanie mojej czynności. Czemu? Bo chce umyć szybko, gorącą wodą i najlepiej żeby nikt mi w tym czasie nie chodził po mokrym. Takie mycie jest dużo mniej czasochłonne i efekt też jest dużo lepszy.

  1. Lustra myje wszystkie naraz zamiast próbować sprzątać pokój po pokoju od góry do dołu – mycie luster (mam ich 4 ale za to duże) robię jako jedną czynność. Skupienie się tylko na jednej rzeczy mocno przyspiesza prace i zmniejsza ilość ‘narzędzi’, które potrzebujesz do jej wykonania. Odnośnie samej czynności: biorę mokrą ścierkę bawełnianą i najpierw myję wodą całą powierzchnię (jak bardzo brudne to woda z odrobiną płynu do naczyń). Potem psikam płynem do szyb i rozmazuje bawełnianą mokrą ściereczką po lustrze (ale już wypłukaną z poprzedniego mycia płynem do naczyń). Na koniec wycieram powierzchnię lustra do sucha bawełnianą suchą ścierką.

Moja rada: Używanie ściągaczki przy myciu luster może pozostawiać smugi. Nie używam już także papierowych ręczników bo mi szkoda środowiska – do mycia szyb i luster schodzi tego masa. A ścierkę zawsze mogę wrzucić do pralki razem z ręcznikami (o segregowaniu prania jeszcze napiszę). Jak wydzielisz czynność wycierania lustra jako osobne zadanie to na pewno zrobisz to bardzo dokładnie. By the way to też jest czynność którą można wykonywać podczas rozmowy przez telefon:)

To są tylko przykłady natomiast to co próbuję przekazać to fakt, żeby sprzątanie traktować jako przerywane czynności pomiędzy naszymi innymi żmudnymi zadaniami. W ten sposób staną się one mniej uciążliwe i mniej czasu na nie zużyjemy. Oczywiście jest cała masa innych rzeczy którymi chciałabym się z Wami podzielić, ale ten wpis już osiągnął swoją długość więc kończę.

Jak macie niedosyt to po resztę zapraszam na bloga w którym regularnie wrzucam wpisy nt. ogarniania przestrzeni wokół;)

http://magdalenakwiatek.pl/

Małe podsumowanie:

  1. Jeśli sprzątasz szybciej niż brudzisz to zawsze masz czysto
  2. Najbardziej efektywne jest pierwsze 5-15min sprzątania – Wykorzystaj to! Sprzątanie planuj max na 15 minut dziennie a reszta to tylko ustawienie zasady typu: nie siadam do stołu zanim nie sprzątnę blatu i nie włożę do zmywarki
  3. Nie traktuj sprzątania zbyt poważnie, ono jest środkiem do celu (ma być czysto i przyjemnie) więc podszlifuj swoje umiejętności i tempo a nie ilość godzin które na to poświęcasz;)

Wspaniałego weekendu i odpocznijcie choć trochę Kobietki:)

Flower Power

Logo FV

powrót
do listy