Jak zabijają matki…

by CreativeMAMA

pobrane

 

Nie chcesz mieć dzieci? Nigdy nie chciałaś? Możesz zaradzić niechcianej ciąży. Nie musisz wyjeżdżać do zagranicznych klinik, szukać czarnego rynku aborcyjnego. Wszystko legalnie, w zaciszu domowym. Nie wiedziałaś? A może wiedziałaś i dlatego….

Z przerażeniem pewnie teraz czytacie wstęp i myślicie: no tak! Skończyły się pomysły, to pojechała po całości i wykorzystuje ostatnią możliwość – ABORCJĘ… żałosne….

A tu NIE! Nic bardziej mylnego. Chociaż, jakby się głębiej zastanowić, to każda ciężarna, decydując się na ten krok musi się liczyć z ewentualnością poronienia. O czym mowa? O kopcących niczym smoki, ciężarnych palaczkach. Ja osobiście czuję jakiś wewnętrzny sprzeciw, niesmak i dyskomfort patrząc na ćmiącą kobietę z wielkim brzuchem.

Niby palenie jest dopuszczone prawnie czy to przez ciężarne czy nie, jednak przez lata dostęp do papierosów został ograniczony: od kilkunastu lat chcąc kupić paczkę, możemy być poproszeni o okazanie dowodu osobistego (tak wiem, sprzedawca teoretycznie nie może tego od nas żądać, jednak mając podejrzenia, że ma do czynienia z nieletnim, nie musi sprzedać), w knajpkach, pubach i restauracjach, jeżeli nie ma do tego specjalnie wydzielonych stref, nie możemy palić, taki sam zakaz występuje w miejscach użyteczności publicznej, na przystankach autobusowych, w szkołach, biurowcach, sklepach etc.

Jednak umówmy się, w większości przepisy nie są respektowane, nikt nie pociąga palaczy do odpowiedzialności za łamanie zakazów, a papierosy może kupić nawet 15-latek. Dlaczego w takim razie moje wewnętrzne fuj parska z obrzydzenia na widok mamy z eleganckim papieroskiem w dłoni? Przecież kiedyś palenie było oznaką szyku i elegancji! Wszystkie szanujące się kobiety, feministki, postępowe paniusie, wyzwolone laleczki i damy podpalały! Ba! Pod koniec lat 30-tych XX wieku, w USA, lekarze ZALECALI palenie ciężarnym (nie pytajcie mnie kto to wymyślił…)!

Jako że świat nie zatrzymał się, nie żyjemy za czasów Króla Ćwieczka, nie panuje (wbrew opinii niektórym) ciemnogród, a postęp medycyny i generalnie wiedzy na wiele tematów postąpił o lata świetlne, jakże moglibyśmy sądzić, że palnie nie szkodzi!

images

Aż mną zatrzęsło gdy kilka dni temu spotkałam szczęśliwą mamę z dwójką dzieci: jednym w wózku, drugim w brzuchu…i ta szczęśliwa mama, piękna kobieta, kopciła sobie radośnie papieroska spacerując niespiesznie. Przecież wyszła na spacer podotleniać dzieci. I tak jedno z dzieci paliło biernie, a drugie…raczej czynnie. Kochane moje. Zagotowałam, krew mi prawdziwie zawrzała. Jak tak można !! – pomyślałam. Po chwili jednak przyszła refleksja, że pewnie nie ona jedna i chcąc sprawdzić co o tym wszystkim myślą same zainteresowane, przekopałam kilka forów internetowych i ku mojemu zdumieniu okazało się, że takich „radośnie kopcących” są rzesze! Moja mina w momencie czytania wpisów ciężarnych palaczek była bezcenna. Z otwartą paszczą i wytrzeszczem oczu wertowałam strona za stroną.

Nie mogłam uwierzyć w to co czytam!! Kobiety, czy wam rozum odjęło? Tak, ja rozumiem, że ciężko jest rzucić nałóg, że stres, że obowiązki, że przyzwyczajenie i przyjaciel, ten papierosek, ale do jasnej cholery!! Czy Wy naprawdę nie wiecie, że krzywdzicie swoje nienarodzone dzieci?

 

images (3)

 

Tak dla szybkiego przypomnienia, w papierosie znajduje się ok. 4000 substancji szkodliwych, z czego aż 40 ma działanie kancerogenne, czyli rakotwórcze! Możemy tam znaleźć takie kwiatuszki jak:

– metale ciężkie, m.in. kadm, który uszkadza tkanki i narządy, może zaburzać pracę nerek, oskrzeli i płuc; ołów, który ma szkodliwy wpływ na funkcjonowanie układu nerwowego i mózgu, może także wywoływać nieodwracalne zmiany i prowadzić do śmierci…spalinami się przejmujemy, ale „dymkiem” już nie…

rtęć –pierwiastek, który jest niezwykle szkodliwy dla organizmu, szczególnie dla nerek i wątroby. Jak wiecie, nawet z termometrów się ich dla bezpieczeństwa pozbyto.

polon 210 –niezwykle niebezpieczny pierwiastek radioaktywny. Może stymulować rozwój raka. Maria Skłodowska-Curie byłaby dumna…rodacy krzewią pamięć o niej.

benzen – niebezpieczny dla serca i innych narządów – powoduje zwyrodnienia tłuszczowe mięśni, uszkadza szpik kostny i może wywoływać niedokrwistość. Zwiększa również ryzyko rozwoju nowotworów. Tak, to ten sam benzen, którego się tak bardzo boimy w smogu.

benzopiren – kolejny składnik papierosów o działaniu silnie rakotwórczym. Wywołuje niekontrolowany podział komórek.

aceton – rozpuszczalnik, składnik farb i lakierów (same unikacie w zmywaczach do paznokci, a obdarowujecie tym dzieci)

arsen – używany jako popularna trutka na szczury i jak widać, dzieci.

cyjanowodór – tzw kwas pruski, gaz, który był wykorzystywany w komorach gazowych do ludobójstwa…bez komentarza.

A to tylko kilka z całej, długiej listy.

Co faktycznie się dzieje podczas palenia papierosa przez ciężarną?

Nikotyna przenika przez łożysko i kumuluje się w tkankach dziecka, co zaburza jego rozwój. Często maluszki rodzą się z niższą wagą urodzeniową, a dzieci mają zaburzony rozwój funkcji poznawczych czy behawioralnych (innymi słowy, puzzle nie, klocki nie, sortery też nie; nie ma kolegów, nie dzieli się zabawkami, nie bawi w ganianego i chowanego, krzyczy jak inne dziecko podchodzi). Noworodki mają zespół odstawieniowy, czyli odwyk! Cierpią fizycznie! Wy nie umiecie rzucić, a skazujecie na to dzieci.

Jeśli to nadal nie obrazuje zbyt wyraźnie, to dodam, że:

– takie dzieciaczki częściej chorują,

– zwiększa się w ich przypadku ryzyko nagłej śmierci łóżeczkowej,

– pojawiają się liczne alergie, a w efekcie astma oskrzelowa.

To niestety nie koniec. Zespół ponikotynowy to również możliwość wystąpienia:

– tików,

– padaczki,

– nadpobudliwości,

– chorób układu krążenia,

– trudności w koncentracji,

– zaburzeń mowy czy obniżony iloraz inteligencji.

Matki-palaczki, nie dość, że zatruwają dziecko nienarodzone, to później kontynuują proceder powolnego uśmiercania swoich pociech karmiąc je piersią. Jak to?? Zakrzykną wyzwolone palaczki. Przecież WHO nakazuje nam karmić, choćby i do 2 roku życia!

images (2)

 

Zgadzam się. Karmcie, ale nie palcie w tym czasie!! Nikotyma przenika do pokarmu matki i utrzymuje się w nim nawet 12 godzin!! Jak to przekłada się na dziecko? Kolki, wymioty, biegunki, zaburzenie snu i bezsenność oraz przyspieszona akcja serca. Ciągły niepokój…

To niestety się nie kończy za progiem domu. Nie rzadko widuję na placykach zabaw kurzące niczym elektrownie opalane węglem mamy z maluszkami. To, że siebie trują, to pal licho. Dorosłe są. Skoro lubią chorować i skracać sobie życie, to ich sprawa. Ale dlaczego do cholery trują wszystkich dookoła?! W bocznym strumieniu dymu znajduje się 35x więcej tlenku węgla i 4x więcej nikotyny niż w dymie, który palacz wciąga do swoich płuc!!! Konkluzja? Dziecko jest regularnie podtruwane, powoli zabijane… Czemu zatem matko w ogóle urodziłaś dziecko? Bo kochasz? Bo upragnione i wyczekane? Serio?? Nie wierzę! To się nazywa egoizm i miłość…własna. Czy ktoś kto kocha, świadomie naraziłby życie dziecka?

images (1)

 

Ta sama śpiewka dotyczy babć i opiekunek. Czy wyście poszalały? Ileż to razy upominałam taki na placach zabaw, żeby nie paliły przy dzieciach. W odpowiedzi zawsze otrzymywałam jakąś uszczypliwość albo stek wyzwisk. Widać papieros to „istota” warta poświęcania niewinnych istnień i bluzgania. Koniec pieśni.

Obiecałam sobie, że od tej pory będę reagowała radykalnie. Jeżeli spotkam palaczkę na placu zabaw, a ta nie zaniecha procederu – wezwę straż miejską. Mandatu pewnie nie dostanie, ale wstydu się przynajmniej naje.

Kochane moje…reagujcie. Nie bójcie się mówić głośno NIE!! Ja się nie zgadzam na zatruwanie moich dzieci i będę głośno wyrażać swoje zdanie. Nawet śmiem powiedzieć, że będę publicznie zawstydzać! A co!

 

Collage 2017-02-10 23_03_40 Pozdrawiam, Wasza wzburzona CreativeMAMA

 

 

 

 

 

 

 

 

powrót
do listy