Jak sprzątają zawodowe gosposie?

Nie wiem czy ktoś kto nie był nigdy zawodowo sprzątaczką/gosposią domową jest sobie w stanie wyobrazić, jak to wygląda sprzątać u kogoś na bieżąco tak, żeby był błysk 24/h. Pomyśl, że ktoś Ci płaci za to że siedzisz u niego w domu i dbasz o czystość oraz o serwowanie posiłków. Twoim zadaniem jest tak zaplanować swoje prace żeby w każdym pomieszczeniu zawsze panował porządek a na stole były przygotowane rzeczy do zjedzenia o ustalonej porze. Jakbyś to zrobiła żeby wszędzie zawsze panował porządek? Pamiętaj że Ci za to płacą;) Jakbyś ogarnęła np. 5 osobową rodzinę?

Gosposia

Z racji że znam temat, to mogę Ci podpowiedzieć co nieco;) Zrobię jednak na początek kilka założeń:

  1. Na wieczór wszystko jest sprzątnięte i pochowane. Max. co może zostać to naczynia na suszarce/w zmywarce. Kuchnia ma być pusta bo rano się nie wyrobimy.
  2. Sprzątanie pomieszczeń robimy jak nikogo nie ma w pobliżu. Sprzątanie nie jest cierpiętnictwem na które inni mają patrzeć. Sprzątanie nie ma uprzykrzać życia innym, tzn. nie puszczam pralki na wieczór jak reszta chce się wyciszyć, nie odkurzam jak dziecko ogląda bajkę, nie myję okien jak rodzina potrzebuje przestrzeni w pokoju. To zabawa w bycie niewidzialną;P

Ok, to jak wiemy jakie są zasady, to teraz pokażę jak wygląda przeciętny plan dnia:

 

  1. Pobudka przed wszystkimi. Nakrycie stołu do śniadania, wstawienie kawy.
  2. Jak wszyscy idą na śniadanie ja ogarniałam 3 sypialnie (ścielenie łóżek, chowanie powyciąganych wieczorem rzeczy typu książki zabawki itp. – to jest tylko odkładanie ich na miejsce a nie np. odkurzanie czy ścieranie kurzy)
  3. Jak rodzina wraca do pokoi się przebrać, idę sprzątać po śniadaniu do kuchni i przygotowywać produkty do gotowania obiadu.
  4. Wyście rodziny z domu: ja zakupy, odkurzanie, ścieranie kurzy, sprzątanie łazienek, wynoszenie śmieci, układanie w półkach i odkładanie rzeczy na miejsce. Do tego dochodzą prace okresowe typu: mycie lodówki, mycie okien, sprzątanie szafy, pranie itp. To co wypisałam nie jest robione w 1 dzień tylko rozplanowywane w dłuższych okresach czasu, ale ważna w tym wypadku jest systematyczność żeby naraz nie nagromadziła się zbyt duża ilość rzeczy do zrobienia.
  5. Nakrycie do obiadu/podwieczorku
  6. Ogarnianie salonu przed wieczorną posiadówką
  7. Sprzątanie po jedzeniu
  8. Rozścielenie łóżek do spania, przygotowanie piżam i kąpieli dla dzieciaków
  9. Jak rodzina się myje, sprzątamy po kolacji (kuchnia i jadalnia) ma być pusto wszędzie bo jutro nie będzie czasu na rozpoczynanie dnia od sprzątania.
  10. Po kąpieli sprzątanie zazwyczaj mokrych łazienek (wymiana ręczników, mycie luster z pasty do zębów (to robimy 2x dziennie), zbieranie brudnych ciuchów do prania)
  11. Ostatnia faza: odkładanie rzeczy na miejsce i mycie podłogi w kuchni (najlepiej codziennie, bo to miejsce gdzie brudno jest non stop)

Ok. To jest wersja płatna. I do tego wersja VIP. To znaczy, że przez cały dzień nie zobaczysz nigdzie bałaganu bo ‘niewidzialna moc’ od razu wszystko ogarnia i jak trzeba to bawi się z dziećmi. Jak w serialu brazylijskim. Wszystko gotowe zanim nawet pomyślisz, że tego chcesz. Ideał po prostu. Fajnie byłoby mieć tak w domu na codzień. No ale przecież nie będziesz wynajmować gosposi(!). Pomijam fakt że ktoś obcy pląta się po domu;) Dla porównania pokażę Wam teraz moją wersję bezpłatną, tzw. ‚pakiet rodzinny’, który pomaga mi na codzień;) Może komuś któryś pomysł się przyda?

Zacznijmy od założeń:

1.Założenie o sprzątaniu na wieczór pozostaje bez zmian z tą różnicą że sprzątamy  wspólnie z rodziną

2. Bycie niewidzialnym też działa. Jak mam chwilę to ogarniam. Mycie podłogi, czy robienie zakupów bez dziecka jest porostu dużo szybsze i tańsze(!), także jak się da to wybrane czynności robię w samotności (przypominam że mam 2 letnie dziecko i mogę wyjść z moimi piersiami sama z domu)

Ok, to założenia są, więc teraz do działania:

  1. Prace dzielimy. Zazwyczaj mąż robi sobie i dziecku śniadanie, odkurza, wynosi śmieci, wiesza pranie, ścieli łóżko i rozpakowuje z młodą zmywarkę. To są ich czynności, dla mnie reszta.
  2. Przed/po pracy robię sama zakupy zanim odbiorę młodą. Obiad wstawiam po kolacji, żeby był gotowy na następny dzień jak wrócimy z pracy. Gotuje zupę na 2 dni. Czyli obiad gotuje 2-3 razy w tygodniu (weekendy żądzą się swoimi prawami)
  3. Pralkę nastawiam 1-2 razy w tygodniu x2-3 prania (kolor, czarne i ręczniki). 3 prania w środę i np. 2 prania w piątek. Na suszarce tyle mi się mieści. I wystarcza w zupełności żeby na bieżąco mieć czyste ciuchy. Nie prasuje. Po wyciągnięciu z pralki wszyscy wieszamy (cały system strzepywania prania i wieszania na prawej stronie żeby naciągnąć ubranie i nie musieć później go prasować – nawet młoda już go umie:))
  4. Sprzątamy wspólnie (np. dziecko przekłada zabawki, mąż odkurza, ja ogarniam kuchnię) Mamy na to wyznaczony czas kiedy wszyscy robimy podobne czynności, to sprawia, że dziecko też się w końcu angażuje.
  5. Rytuały ‘sprzątaniowe’ z córką: przed kąpielą myjemy wannę. (ona woła: „mama płyn i myju myju’:P). Po kąpieli jest nauczona, że wyciąga po kolei wszystkie zabawki i wyciąga korek. W kranie w łazience ‘pierze’ też swoje śliniaki (bardziej chodzi o chlapanie się ale wersja edukacyjno-ogarniająca też jest). Z tatą wypakowuje zmywarkę i odkurza. A jak ścieram kurze, to daje dziecku wilgotną ściereczkę (wielorazowa biała) i ona robi to co ja – gdzie tylko ma ochotę, nie ograniczam jej w wizji sprzątania;)

Oczywiście te wszystkie czynności w które angażujemy dziecko nie są codzienne! Podsumowując staram się żeby w kwestie ogarniania domu była zaangażowana cała rodzina, nawet jeśli mąż nie gotuje czy nie robi prania. Generalnie nasz podział obowiązków wynika z prostej zasady: jeśli ktoś czegoś nie znosi robić, robi to za niego druga osoba. Z grzeczności i wsparcia. Ja nienawidzę odkurzać, wypakowywać zmywarki, wynosić śmieci. Mąż nie umie gotować, sprzątać i prasować swoich koszul (robię to max 2x w miesiącu hurtowo;P) Ale podział jest spoko, bo jedno i drugie jest chętne do współpracy. I nie robi na złość tylko wspiera. Bardziej lub mniej. Wam też tego życzę, szczególnie przed weekendem. Udanego odpoczynku Kochani! Pamiętajcie, dzielcie się sprzątaniem, tego dobra starczy dla każdego:)))

 

PS. A u Was jak to wygląda?

Magdalena Kwiatek

https://www.facebook.com/magdalenakwiatek.dbam.o.dom.mam/

Logo FV

 

powrót
do listy