Jak opanować biegunkę?

by PharMAMA

mis na kibelku

 

Stało się to trzy lata temu… Niby nic wielkiego, ale jednak… Te myśli wracają jak bumerang… Nie mogę spać, bojąc się, że to wróci…

Każda choroba, która dotknie nasze maleństwo jest straszna i męcząca dla całej rodziny. Niestety mały organizm jest jeszcze wrażliwy i nie trzeba wiele, by w bardzo krótkim czasie doszło do stanu potrzebującego pomocy lekarza czy poważniejszej interwencji jak np. hospitalizacji. Tak było i w naszym przypadku, kiedy Laurka w grudniu trzy lata temu dostała biegunki i w ciągu godziny (zdarzyła wtedy zrobić 12 kupek) tak się odwodniła, że musiałyśmy pomieszkać kilka dni w szpitalu. To było straszne ;(  Odwodnienie było na tyle silne ze przez niespełna 20min panie pielęgniarki wbijały się bezowocnie gdzie popadnie w łapki mojej córeczki, żyłki pękały, ja płakałam na korytarzu, bo zostałam wyproszona w gabinetu. Później przez 4dni miałyśmy po dwie kroplówki 5godzinne (bo wenflon był w takim miejscu, że bardzo wolno kapało) dziennie.  Nie życzę tego nawet najgorszemu wrogowi. Malutka była zmęczona i rozdrażniona, a ja załamana. Do dnia dzisiejszego nie mogę uwierzyć, że ten mały ludek to wytrzymał.

Ale nie zawsze musi się to tak skończyć. Do szpitala zwykle idziemy, gdy dziecko jest już odwodnione. Taki dzieciaczek charakteryzuje się suchymi ustami, językiem, płaczem bez łez, suchą pieluszką do 3godzin, rozdrażnieniem, apatią, zapadniętymi oczami lub ciemiączkiem. Niestety stan Laurki uległ zmianie w krótkim czasie i żaden z wyżej wymienionych objawów nie był zauważalny.

szpital

Przyczynami biegunek są głównie zakażenia wirusowe (rotawirusy, adenowirusy) lub bakteryjne. Te drugie często sami wywołujemy naszą nieuwagą przez podawanie nieodpowiedniego jedzenia lub niedokładnym wyparzaniem butelek, smoczków (powinno się to robić do 6 miesiąca życia). Biegunki te są zwykle kwaśnego zapachu z ropą, krwią i/lub śluzem. Innymi przyczynami są alergie pokarmowe lub np. ząbkowanie.

Ale nie martwcie się! Tak jak w przypadku zatwardzenia, o którym ostatnio pisałam, czasami wystarczy kilka małych trików i bejbiś będzie spokojnie zdrowiał w domu. W przypadku noworodka mleko mamy jest dobre na wszystko. Należy oseska dostawać ile się da, ponieważ jest to dla niego i picie i lekkostrawne jedzonko i lekarstwo. Dobrym pomysłem jest też mrożenie pozostałego mleka i w razie biegunki podawanie po rozmrożeniu i podgrzaniu, nawet większemu maluchowi, ponieważ mleko można przechowywać w zamrażarce do pół roku.

W zależności od tego, jak dziecko ma rozszerzoną dietę, aby zahamować biegunkę maluch może jeść kleiki ryżowe na wodzie, marchwiankę (ugotowane marchewki do miękkości, zmiksowane z wrzątkiem), chrupki kukurydziane, paluszki. Nie powinien pić mleka (poza tym od mamy), tylko wodę.  I tutaj mogę być z siebie dumna i jak ktoś mi kiedyś powie, że jestem wariatką i terroryzuje swoje dziecko to pokaże mu język! Bo moja córeczka nauczona pić tylko wodę, sączyła ją w szpitalu po łyczku i potrafiła wypić nawet litr dziennie. A po każdej biegunce powinno się przyjąć ok. 150ml płynów dodatkowo (ale nie słodzonych, bo fermentujący cukier nasila biegunkę). Inne mamy w szpitalu płakały, że dzieci piją tylko soki w domu i co mają teraz robić… Dlatego kochane mamy: Dawajcie dzieciom wodę do picia. Nawet jakby miało biegać z jednym kubeczkiem przez cały dzień to niech biega! Od czego są niekapki ;) Dziecko do 3rż powinno wypić max 250ml soku dziennie czyli jedną porcję. Zamiast wody można także podawać herbatki z kopru, mięty, rumianku lub napary z suszonych czarnych jagód.

Należy także podawać płyny nawadniające, elektrolity (Hipp ORS 200 gotowy do picia płyn marchewkowo-ryżowy od 4mż lub Orsalit). Nie są może najsmaczniejsze, bo słonawe, ale bardzo, ale to bardzo ważne. Powinno się je sączyć po łyczku przez cały dzień. Ja namówiłam małą L na to, że po każdym łyczku Orsalitu może przepić wodą… i dzięki temu nawadniała się podwójnie ;) Ta przebiegła mamusia ;)

Polecam także Smectę oraz probiotyki, do odbudowania mikroflory jelitowej.

Nie powinno się przyjmować Stoperanu, Loperamidu i innych hamujących biegunkę, gdyż razem z nią zatrzymują dodatkowo wydalanie toksyn. I tyczy się to także dorosłych. Chyba, że koniecznie muszą wyjść z domu ;)

Na pocieszenie mogę tylko dopisać. że dziecko tak jak szybko zaczyna nam lecieć z rąk, tak samo szybko się regeneruje i kilka godzin później już biega, tańczy i szaleje! Życzymy wszystkim zdrowia a chorobom mówimy: a kysz!!!

IMG_5037 Wasza PharMAMA ;*

 

powrót
do listy